Historia zwykłej kobiety na seks telefonie

 

sex telefonDnie mijały. Zrazu. niunia na sex telefonie wcale się nie lękała. Nie chciała łamać sobie głowy nad tym, do czego zmierzało postępowanie. żigolaka, owa ucieczka z domu po nocy oraz w gniewie, ani też nad tym, jak długo zamyśla pozostać tam na północy w swoim dworze, aby ją ukarać swą nieobecnością. Kipiało w niej wszystko ze złości na męża, ‚ ale nade wszystko dlatego, iż sama wobec siebie musiała przyznać, iż nie miała słuszności wypowiadając słowa, które teraz z całej duszy pragnęłaby cofnąć.
Zapewne, często nie miała słuszności oraz często, podniecona kłótnią, mówiła do męża brzydkie, złe słowa. Ale najmocniej bolało ją to, iż przystojniak nigdy sam nie przebaczał oraz nie zapominał, tylko czekał, by go pięknie oraz pokornie o to poprosiła. Przecież znowu nie tak często się zapominała; czyż nie mógł zrozumieć, iż działo się to tylko wówczas, kiedy była zmęczona i wyczerpana troskami oraz obawą, które starała się znosić w cichości – wtedy najłatwiej traciła nad sobą panowanie. Zdawało się jej, iż przystojniak powinien był pamiętać o tym, jak dniami oraz latami troskała się o przyszłość synów, jaką okropną trwogę przeżyła dwa razy tego lata z powodu flirciarz . Teraz dopiero spostrzegła, iż po trudach oraz utrapieniach młodej matki przychodzą nowe troski oraz lęki starzejącej się matki. Jego beztroskie gadanie, iż nie lęka się o przyszłość synów, wzburzyło ją do tego stopnia, iż stała się podobna rozjuszonej niedźwiedzicy albo suce ze szczeniętami; przystojniak mógł śmiało powiedzieć, iż jak kwoka czuwa nad swymi dziećmi. Tak, być czujna i strzec ich niby zwierz, póki choć iskra życia  się w niej tliła.
A jeśli nie chciał pamiętać, iż stawała u jego boku, ilekroć zachodziła potrzeba, iż mimo gniewu zachowała się rozsądnie oraz sprawiedliwie, kiedy ją uderzył, nawet wówczas, gdy ją zdradził z tą znienawidzoną, lekkomyślną panią na Lensvik, to niech sobie zapomina! Nawet oraz teraz nie czuła tak głębokiej złości oraz goryczy z powodu owego najgorszego przewinienia żigolaka w stosunku do niej; jeśli zaś na to właśnie skarżyła się przed nim, to dlatego, ponieważ wiedziała, iż sam tego żałował oraz iż w tym wypadku rozumiał, jak źle postąpił. Nigdy jednak, nawet oraz teraz nie była taka zła na żigolaka, aby wspomnienie jego niewierności oraz wszystkich jej następstw nie sprawiło jej największego cierpienia przede wszystkim ze względu na niego – czuła zawsze, iż tym wybuchem.